Regulaminy

Regulamin konkursu Nauki przyrodnicze po śląskudla szkoły podstawowej
1.Celem konkursu jest popularyzacja nauk przyrodniczych, wierszy dla dzieci oraz gwary śląskiej wśród uczniów szkoły podstawowej.
2.Konkurs skierowany jest do uczniów klas 1-6 Szkoły Podstawowej nr 21 w Zespole Szkół Sportowych nr 2 im. Gerarda Cieślika w Chorzowie.
3.Uczestnicy konkursu tłumaczą wiersze (wybrane przez organizatorów) na gwarę śląską. Przetłumaczone wiersze należy oddać w postaci papierowej (pismo komputerowe) oraz wysłać na adres e-mail za pomocą dziennika elektronicznego Librus.
4.Prace konkursowe należy przekazywać nauczycielce fizyki i matematyki dr B. Tyszce-Skorek.
5.Konkurs rozpoczyna się 24 listopada 2014 r. i trwać będzie do 5 grudnia 2014 r.
6.Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi do 18 grudnia 2014 r.
7.Dla najlepszych prac są przewidywane nagrody.
8.Każdy uczestnik otrzyma punkty za udział w konkursie.
9.Najciekawsze prace zostaną zamieszczone na stronie internetowej szkoły oraz w pracowni fizycznej.
10.W skład komisji konkursowej wchodzą następujący nauczyciele: dr B. Tyszka-Skorek, mgr M. Obszańska, mgr inż. Ł. Libuda, mgr Z. Majerska, mgr H. Pilśniak , mgr J. Teper, mgr J. Nawrocka, mgr M. Kołodziej i mgr D. Kopczyńska.

Jan Brzechwa „Sum”

Mieszkał w Wiśle sum wąsaty,
Znakomity matematyk.
Krzyczał więc na całe skrzele:
- Do mnie, młodzi przyjaciele!
W dni powszednie i w niedziele
Na życzenie mnożę, dzielę,
Odejmuję i dodaję
I pomyłek nie uznję!
Każdy mógł więc przyjść do suma
I zapytać: - jaka suma?
A sum jeden w całej Wiśle
Odpowiadał na to ściśle.
Znała suma cała rzeka,
Więc raz przybył lin z daleka
I powiada: - Drogi panie,
Ja dla pana mam zadanie,
Jeśli pan tak liczyć umie,
Niech pan powie, panie sumie,
Czy pan zdoła w swym pojęciu,
Odjąć zero do dziesięciu?
Sum uśmiechnął się z przekąsem,
Liczy, liczy coś pod wąsem,
Wąs sumiasty jak u suma,
A sum duma, duma, duma.
- To dopiero mam z tym biedę -
Może dziesięć? Może jeden?
Upłynęły dwie godziny,
Sum z wysiłku jest już siny.
Myśli, myśli: To dopiero!
Od dziesięciu odjąć zero?
Żebym miał przynajmniej kredę!
Zaraz, zaraz... Wiem już... Jeden!
Nie! Nie jeden. Dziesięć chyba...
Ach, ten lin! To wstrętna ryba!
A lin szydzi: - Panie sumie,
W sumie pan niewiele umie!
Sum ze wstydu schnie i chudnie,
Już mu liczyć coraz trudniej,
A tu minął wieczór cały,
Wszystkie ryby się pospały
I nastało znów południe,
A sum chudnie, chudnie, chudnie...
I nim dni minęło kilka,
Stał się chudy niczym kilka.
Więc opuścił wody słodkie
I za żonę pojął szprotkę.


Julian Tuwim „Pstryk”
Sterczy w ścianie taki pstryczek,
Mały pstryczek-elektryczek,
Jak tym pstryczkiem zrobić pstryk,
To się widno robi w mig.
Bardzo łatwo:
Pstryk - i światło!
Pstryknąć potem jeszcze raz,
Zaraz mrok otoczy nas.
A jak pstryknąć trzeci raz-
Znowu dawny świeci blask.
Taką siłę ma tajemną
Ten ukryty w ścianie smyk!
Ciemno - widno -
Widno - ciemno.
Któż to jest ten mały pstryk?
Może świetlik? Może ognik?
Jak tam dostał się i skąd?
To nie ognik. To przewodnik.
Taki drut, a w drucie PRĄD.
Robisz pstryk i włączasz PRĄD!
Elektryczny bystry PRRRRĄD!
I skąd światło?
Właśnie stąd!